O nas

Dzień dobry!

W tej części odkryć można historie nie jednej firmy. W przypadku naszej firmy jest to historia ludzi. Na razie dwojga, Danusi i Bartka.

Oboje przez lata pracowaliśmy w różnych firmach i korporacjach. Wszędzie mieliśmy nawyk wkładania serca i całego siebie w wykonywaną pracę. Utożsamialiśmy się z firmą. Tak byliśmy wychowani. Niestety w obecnym świecie trzeba mieć dużo szczęścia by pracować u kogoś kto by to docenił. My takiego szczęścia nie mieliśmy, trudy i starania najczęściej kończyły się brakiem komentarzy lub wręcz wbrew logice, ruganiem za zbyt duże zaangażowanie.

Znaliśmy się już kilka lat. Zaczęliśmy budować nasz związek. Rozmawialiśmy o wszystkim. Również o przyszłości, co będziemy robić, jak zarabiać na życie. Oboje czuliśmy to samo. Praca dla kogoś nas w końcu wypali, długo tak nie wytrzymamy. Uznaliśmy, że jedynym wyjściem jest wspólnie założyć firmę i robić coś co będziemy oboje lubili, co sprawiać nam będzie satysfakcję z dobrze wykonanej pracy, tak byśmy mogli utożsamiać się z naszą firmą.

Pozostało znaleźć odpowiedź na pytanie czym się zająć? Co robić, aby móc kochać swoja pracę. Iść do niej z uśmiechem i nie przespać nocy będąc podekscytowanym że „już za chwile” idziemy do pracy?

Oboje kochamy zwierzaki. Ja mogłabym podróżować bez końca. Ciągle nienasycona poznawaniem nowych miejsc… Bartek od zawsze uwielbiał prowadzić auto. Potrafił wsiąść w samochód i przejechać kilkaset kilometrów ot tak, żeby się przejechać…   i miał doświadczenie w pracy z końmi – jako stajenny i jako przewoźnik w transporcie koni…

To było to: konie!

Konie wymagają nieustannej opieki. A także podróżują. Niektóre bardzo często. Nasz pomysł na życie to zająć się opieką nad końmi w stajniach i w transporcie… I robić to profesjonalnie.

Dlatego przygotowywaliśmy się do uruchomienia firmy ponad trzy lata. Każdą wolną chwilę spędzaliśmy w stajni by zdobyć jak najwięcej doświadczenia i obycia z końmi. Wybraliśmy i zakupiliśmy koniowóz od jednego z najlepszych producentów w Polsce. Nawiązaliśmy współpracę z lekarzem weterynarii – w każdej chwili, będąc w stajni czy w trasie możemy zadzwonić i skonsultować niepokojące objawy ze specjalistą. Asystowaliśmy weterynarzom, fizjoterapeutom i kowalom przy różnych zabiegach, od inseminacji, poprzez tarnikowanie zębów, masaże, po rozczyszczanie kopyt. Przerzuciliśmy tony obornika, słomy i siana.  Zamietliśmy kilometry podłóg w stajniach. Założyliśmy wiele siodeł, ogłowi, ochraniaczy, wyczesaliśmy mnóstwo końskiej sierści by przygotować konie do jazd i pokazów. Przejechaliśmy tysiące kilometrów doskonaląc umiejętność jazdy samochodem. Wszystko po to by zdobyć wiedzę i doświadczenie potrzebne by jak najlepiej zająć się Waszymi końmi.

Zatem „o Nas” jako o firmie powiedzieć mogę krótko. Robimy to co kochamy i staramy się stale poprawiać nasze umiejętności. Nieustająco się uczymy i zdobywamy nowe doświadczenia.

Jedno wiemy już  na pewno. Konie są najlepszymi nauczycielami i mimo spędzenia z nimi tysięcy godzin nigdy nie nauczymy się wszystkiego. Każdy koń jest inny. Zawsze znajdzie się taki, który nauczy nas czegoś nowego… A nam nigdy się to nie znudzi…

Ponieważ Konie to Nasi Partnerzy.

Pozdrawiam,

Danuta Bryska
Horse Partners